• Wpisów: 21
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 23:57
  • Licznik odwiedzin: 121 / 95 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
jestemkimsktowie
 
podoba mi sie jeden taki chlop.. Troche jaktypowy 'skurwiel', z tym,ze wobec mnie nie jest chamski.. Swietnie sie z Nim dogaduje.. Ale jak rozmawialam z jego przyjacielem (nie wiem czy az tak,ale dobrze trzymaja) o Nim wlasnie, i przytoczylam mu ze 2 fragmenty rozmow... Moze podam przyklad.
1. Ziomek-debil (A.) do mnie dzwonil i gadal glupoty.. Miejsza jakie. Potem pisalam z ziomkiem-ktory-mi-sie-podoba. Ziomek-ktorymisiepodoba (B.) napisal ze tamten ma wpierdol.
Jego przyjaciel stwierdzil,ze On duzo mowi,a malo robi.

2. Pisalam z B. O naszych sytuacjach w domu. Kazdy o swoich. Jakos tak ogolnie. Wspomnialam,ze jak znajde jakas robote to sie wyprowadzam. Zaproponowal,ze ''mozemy razem zamieszkac :) ''
Co na to jego przyjaciel? Ano to, ze moze przytoczyc mi takie 2 dziewczyny, do ktorych ow B. pisal to samo. A nie smiem watpic, iz moglo byc ich 'odrobine' ;) wiecej....

Milusio, prawda? Ze zawsze trafia soe na tych najgorszych i wlasnie na nich najbardziej zalezy.. A pelno wkolo tych milych chlopakow.. Kulturalnych.  Dlaczego wiec wybieramy czesto tych 'gorszych'? ;(



Nie ma we mnie milosci....
  • awatar Valkiria !: Bo wolimy skurwieli. Wiem po sobie ;) Odrzuciłam faceta, który nieba by mi uchylił bo kocham innego, który do grzecznych chłopców nie należy. Ale po wieeelu miesiącach jeżdżenia po sobie chyba zaczęliśmy się z D. docierać i jest coraz lepiej. Tobie też tego życzę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

jestemkimsktowie
 
Wiem, wiem, nie odzywam sie... Mimo, ze obiecalam.. Brak czasu i ochoty.. :(
Tak poza tym.. Non stop sie denerwuje, juz drugi raz mialam jakis napad leku, mlodszy brat dzis u mnie przeskrowal(niewazne czym,po prostu),wiec zadna 'nagroda' mu sie nalezec nie powinna. Ma szczescie,ze mama go zabrala na spacer i tam kupila jakies danonki. Ahh, jaki byl potem w domu przeszczesliwy... A co ja? Oczywiscie, musialam to zepsuc. Nie wiem co, ale cos mnie do tego pchnelo.. Zawolalam go do siebie,Mlody oczywiscie przyszedl,pogadalismy,mowie,ze nie powinien miec przyjemnosci za niesluchanie sie,przytaknal,ale wspomnialam tez ze dzis mu daruje,bo to mama go wziela. W miedzyczasie oczywiscie musial leciec do kuchni jakis papierej wyrzucic,a mial u mnie w pokoju kosz pod nosem. ''nie,bo on woli tam'' ...
Psuje ludziom zycie, nie daje szczescia.. Nie wiedziec czemu mam tez co raz nizsza samoocene.. To chyba przez stosunki w domu. Nawet raz uslyszalam od ojca 'jestes mlodsza,wiec to Ty musisz sprzatac'... Mile to,nie ma co ^^

chyba potrzeba mi psychologa.. Jak tak dalej pojdzie to i psychiatra bedzie potrzebny..

Troche za bardzo tez interesuje sie kanibalizmem (a propo tego znacie kogos kto tez to lubi? Dajcie namiary jakby co;)) . I tyle. Powiedziala co wiedziala.


P.S. Spodziewajcie sie czasem takich naglych dluzszych wpisow z racji tego,ze nie mam komu o tym powiedziec (a moze nie chce?), a trzeba to wszystko jakos z siebie 'wywalic'. Nie mozna trzymac zbyt wielu rzeczy w sobie.. Ja nie moge.. Mam slaba psychike.. Jestem wrazliwa 18latka.. Sumienie czasem dreczy mnie okropnie..
 

jestemkimsktowie
 
Ona słuchała rocka
On słuchał reggae
Ona by mu się spodobać zaczęła słuchać reggae
On by jej się spodobać zaczął słuchać rocka
Ona nie uśmiechała się
On często się śmiał
Ona zaczęła się śmiać
A On przestał się uśmiechać
Minęło kilka lat
A oni nadal się tak mijają...



Manchester - Lubie Twoje Wlosy
 

jestemkimsktowie
 
uhuhuu dawno mnie nie było coś :/
Chociaż i dziś nie mam weny na rozpisywanie się.
w skrócie:
W środę rozcięłam sobie palec na krajalnicy, na szybko, przed szkołą, chciałam ogórka na kanapki. no i wyszło jak wyszło. 2mm i bym kawałka kciuka nie miała! Ale do szkoły poszłam i na wszystkie lekcje. Z "laleczką" na palcu :)

w piątek tydzień temu powiedziałam pewnemu chłopakowi,że mi się podoba, później umówiliśmy się na niedzielę (tydzień temu) i dałam Mu swój numer. Na drugi dzień niestety nie pamiętał nic z poprzedniego wieczoru.. No, ale może jeszcze kiedyś najdzie mi taka odwaga i Mu to powiem.. To jest taki człowiek, z jakim wcześniej nie miałam do czynienia, taki trochę inny niż Ci z którymi wcześniej miałam do czynienia. żebym to ja jeszcze utrzymywała z Nim kontakt, częściej pisała, żebym miała ten łeb i potrafiła wymyślić jakiś temat,gdzie byśmy mogli gadać i gadać.. Ale póki co znajomy powiedział,że z Nim pogada (na mój temat). Zobaczymy co z tego wyjdzie ;) Trzymajcie kciuki. <prosi>

W niedzielę(w którą mieliśmy się spotkać) parę osób się nudziło i wieczorem wyszliśmy się poszlajać. Ja, O.W. i K.(On). Tylko godzinkę, ale zawsze to coś przed poniedziałkiem;)

Z M. rozmawiałam już i powiedziałam,że nic z tego nie będzie. On to zrozumiał, urazu żadnego nie było. Na szczęście. :P


#!
 

jestemkimsktowie
 
a'propo chlopakow,o ktorych wspomnialam 2 wpisy temu ; )
M.zaprosil mnie na spacer.. chcial dzis ale jednak nie moze . Ja i tak bym nie wyszla. Nie po sobotnim ranku... Niezbyt sie czuje.. Na jakiekolwiek wychodzenie gdziekolwiek..!

:)
 

jestemkimsktowie
 
Czwartek:
Ogolnie super, mielismy 3takie tase lekcje (zgodnie z planem)  a potem na msze z facetem od histy. Mielismy jeszcze gdzies potem isc,ale Szanowny Pan wyslal nas do domu ;)

Piatek:
Rano zdenerwowala mnie mamusia...
Wiec juz rano po przyjsciu do szkoly uprzedzilam wszystkich ze lepie mnie nie denerwowac... Ale zawsze cos sie znajdzie przy takim humorze.. M.in.spr z zawodowego przedmiotu, na ktorym to babka momentalnie wstala z krzesla i podeszla w moja strone. Fakt, sciagalam, ale nic mi nie zabrala, tylko dopiero potem jak 1 na 3 wgl napisane zadania (ogolem bylo ich 5) chcialam napisac sama, wziac cos na logike, to zabrala mi kartke.. -.- druga rzecz to to,ze lekcje wczesniej(wf) nieswiadomie usiadlam na gume. Bylam w dzinsach.. Na szczescie nie bylo jej tam duzo,a spodnie z tylu zakrylam bluza .. Uff.
No i po rzeczonym wfie chodzilam wlasnie tak nabuzowana negatywna energia.
po powrocie do domu wypilam 'herbatke' ;) myslalam ze sie zrzygam... Blee..
Ale jak juz potem w domu popisalo sie ze znajomymi i sie wyszlo do nich na dwoch humor jakos tak wrocil :)
Motto piatkowe:
''Nawet najzwyklejsza rozmowa potrafi podniesc na duchu'' :)

Sobota:
Z pt na sob nocowalam u Cioci.. Rano wychodzac z lazienki zaslablam, przewrocilam sie, chcieli dzwonic po pogotowie,ale powiedzialam,ze lepiej nie.. W koncu tylko ja z otoczenia wiedzialam od czego te slabosci.. Ale czego sie nie robi zeby lipy nie miec ;) pytali czy jadlam obiad. Powiedzialam ze cos tam przekasilam a tak to nie. Niech maja swiadomosc ze to tylko od tego ze nie zjadlam.. Chociaz po czesci to tez pewnie sie przyczynilo do oslabniecia... O.o cos czuje ze bedzie rozkmina...

Niedziela:
Dzis odpoczywam. Sobota prawie cala przespana. Dzis mama wraca z Lomzy. Co weekend jezdzi do szkoly ; )
Nie wiem czy jutro pojde do szkoly.. Jesli bede tak marnie czuc sie jak dzis to szczerze watpie...

 

jestemkimsktowie
 
dawno nie pisalam. Wiec tak co do tych chlopakow-i jeen i drugi chcialby ze mna byc z tym,ze: pana M. znam dosc krotko wiec odpada. Zas pana R. znam dluzej(w sumie to 2mies.).
A nawiazujac do tego, co pisalam na poczatku bloga, w pierwszych kilku wpisacH, stwierdzam, iz nawet jakbym chciala to nie potrafie sie zakochac, choc i mi zalezy na jednym z nich. Ale to nie milosc!
Co ciekawsze ten podzienialek byl najgorszym poniedzialkiem jaki mogl byc. Od kumpli na dzien dobry wiadomosc,ze ich koledze podoba sie pewena dziewczyna z klasy i dlatego z nimi nie trzyma juz, tylko z Nia i jej ekipa. Pisalac musialam sprawdzian z ruskiego,na ktory kompletnie nic nie umialam. Tego dnia tez rozmawialam z R.,potem poszlismy do plazy do znajomych,ale jakos nie czulam tam sie zbyt dobrze.. No i jak tak siedzielismy to dostalam wiadomosc od bylego... Pisal m.in.,ze ostatnio czesto mu sie snilam, pytal czy chce do Niego wrocic, tak nagle po kilku miesiacach nie odzywania sie. Chyba zbyt dobitnie napisalam mu, ze nie..
Szczerze przyznajac to ostatnio mi tez zdazalo sie o Nim myslec. Ale nie tylko o Nim. Myslalam tez o kims kogo kiedys 'kochalam' ('kochalam' bo juz nie wiem co to bylo,ale przez pare lat nie odpuszczalam,a jak juz bylo wszystko na dobrej drodze to bylam b.szczesliwa,ale to nie trwalo dlugo,jak co to pv piszcie).
Duzo myslalam o przeszlosci. To wlasnie chyba przez ten metlik...

!!! :|

 

jestemkimsktowie
 
koncert jak najbardziej udany :D
Kumpel z ktorym tam poszlam zajal pierwsze miejsce na slamach ;) ogolnie ani troche nie zaluje ze poszlam na koncert, a nie do kumpeli na noc :)
______________________________________________
Zalic sie nie bede co sie wydarzylo podczas koncertu.. Przez to wszystko taki metlik, nie wiem co sie dzieje. dowiedzialam sie ze zalezy na mnie dwom chlopakom.. Musze z Nimi pogadac na spokojnie.. A psychicznie to niedlugo sie wykoncze...
Serce boli i dusza...
Czasami mam ochote odejsc stad w cholere! Na czas nieokreslony badz nie wracac tu wcale.. Musze wiele rzeczy przemyslec..

A w szkole caaly tydzien zawalony sprawdzianami..na moje nieszczescie oczywiscie.. ; (


 

jestemkimsktowie
 
rozmawialam z tata i bez wiekszych problemow zgodzil sie . Tak sie ciesze :D
Moze potem opowiem czy warto bylo wydac te 10zl ;)
Hurraa!!!


 

jestemkimsktowie
 
ostatnio wiele rzeczy mnie przytlacza... Nie wiem dlatego..
Od dluzszego czasu tez chlopak,ktory kiedys mi sie bardzo podobal,prawie ciagle siedzi mi w glowie. Nie chce o Nim myslec! Nie jest tego wart!
Tak samo siedzi w myslach moj byly chlopak... W sumie to nawet troche za Nim tesknie...zeby tak pogadac.. Chociaz chwile... ;(
Nie chce do Niego wracac, skrzywdzilam Go troche, bynajmniej tak sie czuje... Poza tym On ma dziewczyne ;)

A ja coraz wiecej pije... Tak.
Ale nie zapijam smutkow. Pije zeby dobrze sie bawic, cieszyc sie chwila, fazowac, wykorzystywac ostatnie misiace mlodosci i picia na nielegalu.. ;)
____________________________________
Chyba potrzebuje wiecej niz te ''troche'' czasu na ogarniecie sie... Ale pozory trzeba stwarzac i nie pokazywac ze cos jest nie tak, bo potem od groma zbednych pytan i wypowiedzi, tyle albo i wcale wspolczucia i innych pierdul... ;)

Dzisiaj 'tatus' znow sie mnie czepial ze siedze przy komputerze, ze trzeba mi internet odlaczyC, itt.
A zaraz mam isc i zapytac go czy bede mogla na koncert isc.. A jesli na koncert nie pozwoli to do kolezanki na noc.
Trzymajcie kciuki. Obym mogla !